Oryginalny tekst pochodzi ze strony Muzeum w Wodzislawiu Śląskim (wwww.muzeum.wodzislaw.pl)


Warning: Missing argument 4 for strona(), called in /home/muzeumw/ftp/wersjadodruku.php on line 24 and defined in /home/muzeumw/ftp/funkcje.php on line 136

Pożegnanie Bordynowskiej Pani 

_DSC7870

Za nami najważniejsze wydarzenie muzealne ostatnich miesięcy. Na swoim wzgórzu spoczęła ponownie Zofia Eleonora von Bodenchausen, czyli słynna Bordynowska Pani. W ostatniej drodze towarzyszyły jej tłumy.

Zofia Eleonora urodziła się na zamku na Grabówce w 1676 roku jako córka Jerzego von Reisewitza i Magdaleny Zofii von Callenberg. Ponieważ jej jedyny brat zmarł w dzieciństwie, Zofia Eleonora została dziedziczką rozległych dóbr, czemu towarzyszyło staranne wykształcenie i wychowanie w duchu głębokiej religijności. W wieku 17 lat poślubiła starszego od niej o 24 lata Melchiora Otto von Bodenhausen, którego poznała w Dreźnie na dworze elektora saskiego, późniejszego króla Polski Augusta II Mocnego. Ze związku tego urodziło się siedmioro dzieci. Kilka lat po ślubie rodzina przeprowadziła się na Śląsk i osiadła w Tworkowie. Niestety, problemy finansowe sprawiły, że zamek w Tworkowie trzeba było sprzedać. Zofia Eleonora wraz z dziećmi osiadła w rodzinnych dobrach na Grabówce. Tam, w 1717 roku dotknęła ją wielka tragedia - w ciągu miesiąca zmarła dwójka nastoletnich dzieci -  Henryk Erpo i Anna Magdalena. Miejscem ich pochówku zostało wniesienie oddalone około 700 metrów od dworu. W 1730 roku Zofia Eleonora musiała sprzedać również rodzinne dobra, resztę swojego długiego życia spędziła w Brzegu, gdzie kupiła kamienicę blisko centrum miasta. Zmarła 12 kwietnia 1751 roku w sędziwym wieku 75 lat.  Jej ostatnią wolą było zostać pochowaną w rodzinnych stronach, na Grabówce, tam gdzie spoczywały już jej dzieci. Tak też się stało.
W późniejszych czasach ten nietypowy pogrzeb owiały legendy, z których najsłynniejsza mówiła o białych wołach wiozących prostą trumnę bez ozdób. Bordynowska Pani miał być - wedle tych opowieści - pochowana w tym miejscu, gdzie woły przystanęły trzeci raz. W rzeczywistości jednak miejsce pochówku nie było przypadkowe, a i sama trumna była zdobiona zgodnie z duchem epoki, co wykazały niezbicie współczesne badania archeologiczne.
 W 1968 roku, prowadzący wykopaliska archeologiczne na grodzisku w Lubomi Jerzy Szydłowski postanowił zbadać również pobliskie wzgórze i grób Bordynowskiej Pani. Pomimo starań badania skończyły się jednak niepowodzeniem, gdyż w nocy nieznani sprawcy włamali sie do krypty i splądrowali pochówek. Prace przerwano i wznowiono dopiero w 2015 roku, kiedy to staraniem Gminy Lubomia zespół archeologów pod przywództwem Sławomira Kulpy - dyrektora Muzeum w Wodzisławiu Śląskim zbadał kompleksowo całe wzgórze. Znaleziono wtedy szczątki Zofii Eleonory, jej dwójki dzieci oraz fragmenty trumny.  Znalezisko te zostały dokładnie przebadane, a na podstawie zachowanej czaszki Zofii Eleonory sporządzono jej portret.  
W 2017 roku w Muzeum w Wodzisławiu Śląskim odbyła się wystawa pt. "Tam grób gdzie serce twoje" ukazująca życie i pośmiertne losy Bordynowskiej Pani. Jednym z najważniejszych punktów ekspozycji była obita czerwonym aksamitem drewniana trumna, odtworzona na podstawie zachowanych fragmentów tej oryginalnej wraz z wywodem heraldycznym i cytatami z Biblii. W trumnie tej kilka dni temu spoczęły doczesne szczątki Zofii Eleonory i jej dzieci Henryka Erpo i Anny Magdaleny.
W niedziele 27 maja w obecności władz Gminy Lubomia, Miasta Wodzisławia Śląskiego, grupy rekonstrukcyjnej oraz tłumów okolicznych mieszkańców Bordynowska Pani wróciła uroczyście na swoje wzgórze. Jako, że była ewangeliczką, modlitwy nad grobem odmówił Jego Eminencja biskup ewangelicki Jan Szarek, pastor wodzisławski Daniel Ferek oraz ks. katolicki Krzysztof Patas. Trumnę wiózł zabytkowy, XIX wieczny karawan ciągnięty przez czarne konie. Na miejscu grała również orkiestra "Camerata Nova" pod batutą Henryka Krótkiego. Do specjalnej, pamiątkowej księgi wpisywali się wszyscy chętni obecni. Pamiątką tamtego dnia jest także oryginalna moneta-medal upamiętniająca Zofię Eleonorę. Całość została zdeponowana w specjalnie przygotowanej kapsule czasu.
Muzeum w Wodzisławiu Śląskim chce bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy wspomogli nas przy organizacji tego doniosłego wydarzenia. Szczególne podziękowania należą się władzom Gminy Lubomia, która wsparła finansowo te przedsięwzięcie. To dzięki Wam wszystkim pożegnanie Bordynowskiej Pani doszło do skutku!
Więcej zdjęć znajdziecie tutaj
Dodatkowo na portalu tuwodzislaw.pl znajdą Państwo filmowy reportaż z Pożegnania.

Zdjęcia:
Drukuj stronę